|
Humor - strona 156 wstecz<< >>dalejHipnotyzer w cyrku wskazuje na jednego z widzów i mówi do publiczności: - A teraz zahipnotyzuję tego pana i każę mu zapomnieć wszystkie niemiłe sprawy. - Nie! - krzyczy mężczyzna z trzeciego rzędu. - On jest mi winien złotych.
Koledzy siedzą w barze, Nagle jeden z nich mówi: - Siedzisz na mojej czapce. - A co ? Już wychodzisz ?
- Dzieci, co jest najprzyjemniejsze na swiecie? - Wakacje! - Swieta! - Wycieczka! - Imieniny! A Jasiu mowi: - Pogrzeb! Pani zbaraniala: - Jasiu, czemu pogrzeb? - Ja nie wiem prosze pani, ale kiedys mamusia powiedziala do tatusia - pogrzeb stary, pogrzeb, to tak przyjemnie!
- Stary, co ty widzisz w tej swojej żonie? pyta Kowalski Nowaka. - Nie zadawaj głupich pytań. Przecież wiesz, że ja mam słaby wzrok.
W poczekalni do Świętego Piotra siedzi dwóch facetów. Jeden pyta: Jak umarłeś? - Zamarzłem. Wiesz, niska temperatura i organizm nie wytrzymał. A ty? - Ja umarłem z zaskoczenia. - Jak to z zaskoczenia? - Po prostu! Przyszedłem do domu, a żona naga w łóżku. Zacząłem szukać kochanka. Szukałem wszędzie, pod szafą, za łóżkiem, w łazience, no po prostu wszędzie! Nie znalazłem go i ze zdziwienia serce mi wysiadło. - Szkoda, że nie zajrzałeś do lodówki, wtedy obaj byśmy żyli.
Policjant zamknął się w komórce i przez kilka dni rozbierał swój nowo kupiony samochód na części. Żona się pyta : - Po co to robisz? - Poprzedni właściciel powiedział mi, że włożył w niego milionów!!
Ogłoszenia drobne: "Przyjmę pracę bez zwłoki. Grabarz."
W hotelu wybuchł groźny pożar. Wszyscy biegają po korytarzach. Krzyczą: Wody! Wody!" . W pewnej chwili uchylają się jedne drzwi. Wysuwa się z nich rozczochrana głowa. Słychać zaspany głos: - A do mojego pokoju poproszę duże piwko.
Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą, zwierzę w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek. Ten z miską mówi: - Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze. Browarek');
"Piękne podanie do Laudrupa i bramkarz angielski Seaman nie stracił głowy"
Wojciech Jagoda, TV Maxim');
Brunetka i blondynka rozmawiają o swoich mężach. Brunetka mówi: - Wiesz,mój mąż pracuje w stolarni i ciągle przynosi mi do domu nowe stoły A blondynka na to: - Ty to masz dobrze, mój pracuje w konserwatorium i jeszcze nigdy nie przyniósł do domu żadnej konserwy. editt');
- Jaka jest ulubiona dyscyplina sportowa Leppera? - Rzut epitetem.
Lew zgromadził na leśnej polanie wszystkie zwierzęta i groźnie pyta: - Kto zabił ostatniego dinozaura? Cisza. - No, kto zabił ostatniego dinozaura? Zza krzaczka wychyla się zajączek: - To po co wymuszał pierwszeństwo przejazdu?!
Mamo to jest Kazio! Przyjrzyj mu się uważnie! - Dlaczego? - Bo on się uczy jeszcze gorzej niż ja! Dowcipny');
Pijany mąż wraca do domu i jak zwykle zachacza o gałąź zwisającą przed domem i mówi - "Zetnę ją! Dzisiaj ją zetnę!".Wchodzi do domu i zastaje żonę mówiąc: -Gdzie piła? -Ja nie piła! -Gdzie piła? -Ja nie piła! -Gdzie piła? -U sąsiada. -Czemu dała? -Bo piła! ravenka');
Jasiowi pani kazała następnego dnia nauczyć sie alfabetu morsa. Następnego dnia przychodzi Jaś ale nie sam, otóż z "morsem". Pani mówi: - Bardzo ładnego masz zwierzaczka Jasiu. Po co ci on ? - Przecież pani kazała zademonstrować alfabet morsa. Więc o co pani chodzi?
karolak');
Przychodzi Polak do hiszpańskiej restauracji i prosi kelnera o menu. Patrzy i mówi: - Poproszę jajo a la corrida. Kelner przynosi mu duże. Na drugi dzień klient przychodzi i mówi: - Poproszę jajo a la corrida. Kelner przyniósł mu duże. Na trzeci dzień klient znów przychodzi do tej samej restauracji i mówi: - Poproszę jajo a la corrida. Kelner przynosi mu małe. Klient zaskoczony pyta: - Jak to jest? Dwa razy przyniósł mi pan duże jaja. A dziś przyniósł mi pan takie małe. A kelner na to: - Wie pan jak to jest, raz ginie byk, raz torreador. Evelyne');
- Jasiu,zaprowadź panów archeologów tam,skąd przyniosłeś te stare monety! - Dzisiaj nie mogę! - Dlaczego nie?! - Bo dzisiaj muzeum jest zamknięte. Blizniak');
|