Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Humor - strona 155

wstecz<<  >>dalej

Co powinien zrobić żołnierz, będąc w składzie amunicji, kiedy wybuchnie pożar?
- Powinien wylecieć w powietrze!

Synku!? - mówi tata.
- Taaaaak!!!!!
- Co było w przedszkolu????
- Tato, dzieci ganiały mnie z czosnkiem.
- A przedszkolanka nie reagowała?
- Też mnie ganiała, ale z krzyżykiem.

Nauczycielskie teksty:
- Ale wy cieniści jesteście!

W kuchni u Kowalskich zepsuł się kran. Żona prosi Kowalskiego, żeby naprawił.
- A co to ja, hydraulik jestem? - wzrusza ramionami Kowalski.
Następnego dnia wraca z pracy, patrzy, kran naprawiony.
- Kto naprawił kran? - pyta żony.
- Poprosiłam sąsiada i naprawił.
- I nic za to nie chciał?
- A chciał, chciał! Powiedział, żebym się z nim przespała albo żebym mu zaśpiewała.
- No i co mu zaśpiewałaś?
- A co to ja, śpiewaczka jestem?

Przychodzi baba do lekarza a lekarz się pyta:
- Co pani jest?
Baba odpowiada:
- Jestem nauczycielką.
A lekarz no to:
- To postaw mi pałę.

Dlaczego mieszkańcy Wąchocka smarują ekrany telewizorów musztardą lub ketchupem?
- Aby mieć ostrzejszy obraz.

Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał.
- I to taki wielki powód do płaczu?
- To już był ostatni...

Dlaczego w Wąchocku kury chodzą w kapciach?
- Żeby asfaltu nie porysowały!

Co ma dziesięć tysięcy kalorii?
- Pięć tysięcy Tic-taców.

Ala ma kota,a kot ma ale,ala go kocha a on jam wcale

mig');

Odbywa się szkolenie. Kapral daje komendę:
- Maski założyć!
- Maski zdjąć!
- Maski założyć!
- Maski zdjąć!
- Kowalski, dlaczego nie zdjąłeś maski?
- Zdjąłem, obywatelu kapralu!
- Ale morda...

przychodzi blondi do lekarza imówi
-boli mnie brzuch
-a co pani jadła
-muchomory

diablo');

Co to jest: jak idzie to śpiewa, a jak stoi to śmierdzi?
- Pielgrzymka

Strażak wraca po pracy do domu i czując swąd, woła do żony:
- Kochanie, cóż to za cudowny zapach spalenizny!

Tylko włosy na nogach Chucka dorastają mu do pięt.

Bolek i Lolek jadą pociągiem przez miejscowość " Dupa ". Lolek śpi.
Bolek zauważył, że przez tą miejscowość przechodzi pogrzeb. Mówi więc do Lolka :
- Lolek! Pogrzeb w Dupie!
- A sam sobie pogrzeb! - odpowieda Lolek.

Olcia');

- Jakie śliczne dziecko! - chwali gość najmłodsze dziecko Nowaków. - Włoski po mamusi, nosek po tatusiu...
- ... spodenki po bracie, sweter po siostrze- kończy rezolutny maluch.

Żona wraca dzień wcześniej z sanatorium i zastaje męża w łóżku z trzema kobietami. Zaczyna krzyczeć:
- Jasiek!!! Co tu robią te flądry???
- Cuda kochanie, cuda.

elektro');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
HD44780 | portable satellite internet | sejfy | kredyty chwilówki łódź | teneryfa czerwiec 2012