Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Humor - strona 154

wstecz<<  >>dalej

Na targu dla jaskiniowców potężny jaskiniowiec podchodzi ze swym -letnim synkiem do stoiska z owocami i pyta:
- Ile kosztuje ten kosz bananów?
Sprzedawca spogląda na wielkie dłonie jaskiniowca i odpowiada:
- Jak dla pana, to trzy garście zębów mamuta.
- Czemu tak drogo?
- Niech stracę! Niech będą dwie garście.
- Biorę! - odpowiada jaskiniowiec i zwraca się do synka: - Daj temu panu dwie garście zębów mamuta.

Ojciec widzi, jak -cio letni Jasio trzyma w ręku pudełko zapałek.
- Ile razy ci mówiłem, żebyś nie bawił się zapałkami.
- Kiedy ja wcale się nimi nie bawię.
- A co robisz ?
- Próbuję zapalić papierosa.

Blondynka do blondynki:
- Wyglądasz dziś czarownicująco!
- To miał być kompleks?
- Nie, chciałam ci zaimponić.

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
- Kopnij Pani gówniarza, to się odczepi!

Rozmawiają dwie blondynki.
- Co oznacza po polsku "I don''t know"? - pyta jedna.
- Nie wiem - sprawdź w słowniku.
- Słownik też nie wie - odpowiada po chwili.

Jasio mówi do mamy:
- Wiesz mamo, Kazio wczoraj przyszedł brudny do szkoły pani go za karę wysłała do domu!!!
- I co pomogło??
- Tak, dzisiaj cala klasa przyszła brudna.

Dwóch chłopców rozmawia w przedszkolu:
- Mój tata pływa w marynarce! - chwali się pierwszy.
- A mój w kąpielówkach! - odpowiada drugi.

Wędkarz skarży się prezesowi spółdzielni mieszkaniowej:
- Mieszkanie, które otrzymałem jest tak małe, że nawet nie mogę z kolegami porozmawiać o rybach!

- Baco, czy można tu gdzieś kupić części zamienne do samochodu?
- Zaraz za wioską jest ostry zakręt nad urwiskiem, a części leżą na dole...

Na budowie, na rusztowniu około szóstego piętra, pracują razem: Polak, Niemiec i Holender. Nadszedł czas przerwy śniadaniowej. Niemiec mówi:
- Jeśli znowu zrobiła mi kanapki z kiełbasą to wyskoczę z tego rusztowania i się zabiję. Otwiera woreczek, kiełbasa... - wyskoczył,
Na to Holender:
- Jeśli znowu mam kanapki z serem, to też skaczę. Otwiera woreczek - ser... - wyskoczył.
Polak nie chcąc być gorszym:
- Jeśli mam kanapki ze smalcem? - wyskoczył...
Na pogrzebie skarży się wdowa - Niemka:
- Nie rozumiem, przecież on kochał kiełbasę...,
Holenderka:
- Przecież on kochał sery...,
Polka:
- Przecież on sam sobie robił kanapki...

"Wolnicka pochylona, niczym bocian na łące wypatrujący żaby"

Jarosław Idzi, Polskie Radio

Maxim');

Psychiatra do swojego asystenta:
- Jak czuje się chory, który podawał się za Ludwika XV?
- Już lepiej. Teraz twierdzi, że jest Ludwikiem XIV.

Czym różni się blondynka od czajnika?
- Nie wszystko wejdzie do czajnika...

Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawce:
- Jest cukier w kostkach?
- Nie ma .Odpowiada sprzedawca.
- A jakas inna tania bombonierka dla tesciowej?

warga');

Tato, co znaczy słowo "urlop"?
- Urlop synku, to kilkanaście dni w roku, kiedy przestaje się robić to, co każe szef, a zaczyna robić to, co każe żona.

Dlaczego blondynki nie umieją zrobić kostek lodu ?
- Bo ciąge zapominają przepis.

nocnaapokalipsa');

Na lekcji biologi pani pyta Jasia:
-Co to jest?
-Szkielet.
-Czego?
-Zwierzęcia.
-Jakiego?
-Nieżywego!
:)

Kaasienka');

Jest piękny słoneczny dzień. Jasiu znalazł słoik. Położył słoik na trawie, a Jasiu usiadł koło niego. Po chwili koło Jasia zaczął latać bąk. Jasiu wziął słoik i złapał bąka. Poszedł do domu i pokazał zdobycz mamie,a mama na to :
-Jasiu!! Puść bąka!!

Patrycja');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
ludzie | ceramika bolesławiec | pity 2011 program | Harry potter quidditch world cup downloa | szlabany warszawa