Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Humor - strona 152

wstecz<<  >>dalej

Dlaczego mężczyźni są jak miejsca parkingowe?
- Dobre są już zajęte, wolne zaś są wyjątkowo małe lub dla inwalidów.

Przychodzi baba do lekarz z kierownicą w plecach.
Lekarz pyta ją:
- Kto Panią tu skierował?

Maryśka pisze list do przyjaciółki:
"...Mój Stasiek, to chyba jakiś zboczeniec. Ciągle chce mnie pieprzyć! Wystarczy, że się schylę, on mnie bierze od tyłu. Zaczynam prać - bierze mnie od tyłu, zamiatam podłogę - bierze mnie od tyłu, zmywam naczynia - bierze mnie od tyłu! Mówię ci, koszmar. Całuję - Maryśka.
P.S. Przepraszam za niewyraźne pismo, bo Stasiek..."

Trzech chłopców przechwala się, który z ich wujków jest ważniejszy.
- Do mojego wujka wszyscy mówią "proszę pana" bo jest dyrektorem szkoły! - mówi pierwszy.
- Mój jest biskupem i wszyscy do niego mówią "ekscelencjo" - mówi drugi.
- A mój waży kg i wszyscy do niego mówią "O Boże"!

Trzy myszy siedziały w barze i próbowały zaimponować sobie nawzajem, która z nich jest najodważniejsza. Pierwsza z nich wychyliła kolejną whisky i mówi:
- Jak ja zobaczę półapkę na myszy, to kładę się na pleckach i naciskam drucik nóżką. Jak widzę, że pułapka na mnie spada, to łapię ją w zęby, a potem ćwiczę z nią razy jakby to była sztanga. Biorę potem sobie serek i zjadam smakowicie.
Druga mysz dokończyła swojego kolejnego drinka i mówi:
- Jak ja znajdę trutkę na myszy, to zbieram jak dużo mogę tylko udźwignąć, ścieram to na proszek i wypijam razem z kawą, żeby mieć trochę buzu.
Przychodzi teraz kolej na trzecią mysz i obydwie czekają na jakąś historię. Trzecia mysz łyknęła swojego drinka i mówi:
- Dosyć tych głupstw, idę zgwałcić kota!

Przynoszą babę do lekarza z postrzelonym kolanem.
- Co się pani stało?
- Chciałam popełnić samobójstwo.
- To dlaczego strzeliła sobie pani w kolano?
- A sam pan doktor powiedział, że serce jest trzy palce poniżej piersi.

Pacjent do lekarza:
- Panie doktorze, proszę o tabletki na chciwość. Tylko dużo, dużo!

Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień.

Ksiądz Robak stara się połączyć Tadeusza i Zosię, aby utworzyć zbrojne powstanie.

Po wielu staraniach lekarza pani Mostowickowa zmarła.

"Nagłym zwodem zmylił swoich kolegów nie chcąc być stratowanym"

zagranica

Maxim');

- Ilu pralek używa żona sołtysa w Wąchocku?
- Trzech: w jednej pierze, a na dwóch stawia kocioł do gotowania.

Zięć spotyka teściową z rowerem i mówi:
- A gdzie mamusia się wybiera?
- Na cmentarz idę..
- Jak to, a kto rower przyprowadzi?

maciek');

Dyrektor do sekretarki:
- Czy wyslala pani faks do pana Nowaka?
- Alez oczywiscie,panie dyrektorze.
- Doskonale,to teraz niech pani wysle jeszcze do Kowalskiego.
- Ale panie dyrektorze, my nie mamy wiecej faksow-odpowiada sekretarka.

warga');

Baca pobierał lekcje walki u Japończyka. Trzask. Prask. Baca leży. Po chwili pyta:
- Co to było?
- Ka-Ra-Te !
- Taki żeś mądry ? To pokaż jeszcze coś!
Trzask. Prask. Baca leży. Po chwili pyta:
- Co to było?
- Kung-Fu !
- Zaczekaj, teraz ja ci coś pokażę!
Trzask. Prask. Japończyk leży. Po chwili przyjeżdża karetka. W szpitalu Japończyk pyta się Bacy.
- Co to było?
- Ciu-Pa-Ga!!!

pewien pan miał dwa psy: kulturę i zamknij się.poszedł do sklepu.zamknij się wzią ze sobą a kulturę zostawił za drzwiami.sprzedawczyni pyta się:jaki ładny piesek jak ma na imię?
-zamknij się
-a gdzie pańska kultura!!??
- za drzwiami

mania');

- Co to jest: czarne, zielone, pomarańczowe i czerwone ...???
- Nie wiem
- Ja też ale to musi nieźle wyglądać

edek');

Pani:
Poproszę kurtkę za pupę...
Sprzedawca:
Nie mam za pupę tylko za pięniądze...

nataliazzz');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
pozycjonowanie | darmowe gry online | ćwiczenia na klatke | ćwiczenia koordynacyjne | ćwiczenia hantlami | ćwiczenia abs | zolty nalot na jezyku | zmiany skórne u dzieci zdjęcia | zgrubienie pod pachą | zegarek binarny | zapasy | zakwaszenie organizmu-objawy | zabawa w słoneczko film | węglowodany proste | wytrzeszcz oczu